Sosnowiec, ul. Kwiatowa 34 · pn–czw do 17:30, pt do 15:00
+48 32 873 92 10
Sosnowiec · Będzin · Dąbrowa Górnicza
Biuro nieruchomości w Sosnowcu, w którym klucze mają swoje miejsce
Sprzedaż i wynajem mieszkań oraz domów w Zagłębiu, z jedną osobą, która prowadzi sprawę od pierwszej rozmowy do protokołu.
Domvesta to niewielkie biuro na parterze kamienicy przy Kwiatowej: kilka biurek, zamykana szafka na klucze i duży stół, na którym rozkładamy rzuty mieszkań, zanim ktokolwiek pojedzie je oglądać. Zajmujemy się sprzedażą i wynajmem w Sosnowcu, Będzinie i Dąbrowie Górniczej, a większość naszej pracy, tej niewidocznej w ogłoszeniu, polega po prostu na porządku, bo każde mieszkanie ma u nas własną teczkę z dokumentami, opisany komplet kluczy i notatki z każdych oględzin. Kiedy dzwoni kupujący albo najemca, nie przerzucamy szuflad, tylko otwieramy właściwą teczkę i mówimy wprost, jak jest z piwnicą, licznikami czy wspólnotą.
„Lokal, którego nie potrafimy opisać uczciwie, nie trafia do ogłoszeń. Wolę od razu powiedzieć, że okna są do wymiany, niż tłumaczyć się po oględzinach.”
Kiedy w październiku można przyjść i obejrzeć
Dni otwarte robimy tylko wtedy, gdy właściciel się zgadza, a po lokalu da się swobodnie chodzić, dlatego terminy są nieregularne i czasem wypadają dwa w jednym tygodniu, a potem długo nic. Na każdy warto zadzwonić dzień wcześniej, żebyśmy wiedzieli, na ile osób czekać, i żeby nikt nie stał pod zamkniętą klatką.
- czwartek, 17:00–18:30
Pogoń, dwa pokoje z balkonem, trzecie piętro bez windy.
- sobota, 10:00–12:00
Zagórze, trzy pokoje w bloku po ociepleniu.
- wtorek, 16:30–18:00
Środula, kawalerka na wynajem od listopada.
- sobota, 11:00–13:00
Będzin, dom z ogrodem, auto zmieści się na podwórzu.
- czwartek, 17:00–18:00
Centrum, kamienica, sufity pod trzy metry.
- sobota, 10:00–11:30
Dąbrowa Górnicza, parter z ogródkiem, do odświeżenia.
Co dzieje się z lokalem, zanim ktoś zobaczy ogłoszenie
Te trzy kroki zajmują zwykle od tygodnia do dwóch, zależnie od tego, jak szybko spółdzielnia wydaje zaświadczenia. Właściciele czasem się niecierpliwią, ale lepiej wystawić lokal tydzień później, niż odpowiadać kupującym na pytania, na które nie ma jeszcze papierów.
- i.
Pomiar na miejscu
Przyjeżdżamy z dalmierzem i zeszytem i mierzymy każde pomieszczenie sami, bo metraż z aktu i ten rzeczywisty potrafią się rozjechać, a kupujący prędzej czy później to zauważy.
- ii.
Teczka i klucze
Zbieramy odpis księgi wieczystej, zaświadczenie ze spółdzielni albo wspólnoty, rzut i stany liczników. Klucze dostają przywieszkę z numerem teczki i trafiają do zamykanej szafki.
- iii.
Zdjęcia i opis
Fotografujemy w dzień, przy zapalonym świetle i bez obiektywu, który robi z przedpokoju salę balową. Opis czyta właściciel i akceptuje go, zanim cokolwiek pójdzie do sieci.
Czego pilnujemy przy każdym zleceniu, bez względu na cenę
To nie są hasła z folderu, tylko rzeczy, których pilnujemy się nawzajem przy porannej kawie, zanim ktoś wyjedzie z kluczami w kieszeni.
- Jedna osoba od początku do końca. Nie przekazujemy klienta z rąk do rąk w połowie drogi; kto mierzył, ten też jedzie z Państwem do notariusza.
- Nie ma oględzin bez nas. Klucze nie wychodzą z biura w obce ręce, nawet do życzliwego sąsiada właściciela, i wracają do szafki tego samego dnia.
- Oddzwaniamy w ten sam dzień roboczy. Jeśli odpowiedź wymaga sprawdzenia czegoś w spółdzielni, mówimy, kiedy wrócimy z konkretem.
- Jedna cena w każdym ogłoszeniu. Ten sam lokal nie wisi pod dwiema różnymi kwotami na dwóch portalach.
- Dokumenty wracają do właściciela. Po zakończeniu sprawy oddajemy oryginały, a kopie niszczymy, gdy minie okres, przez który trzeba je przechowywać.
Jedno mieszkanie na Pogoni, od telefonu do przekazania kluczy
Żeby nie opowiadać ogólnikami, opisujemy ostatnią sprzedaż, którą prowadził Tomasz. Właścicielka zgodziła się, żebyśmy o niej napisali, pod warunkiem że nie podamy adresu ani kwot, więc ich tu nie ma.
- Pierwszy tydzień
Telefon, wizyta, pomiar. Okazało się, że piwnica przypisana do lokalu nie ma numeru w papierach spółdzielni, więc zaczęliśmy od wyjaśnienia tej sprawy, a nie od zdjęć.
- Trzeci tydzień
Spółdzielnia wydała zaświadczenie z właściwym numerem piwnicy i dopiero wtedy ogłoszenie poszło do sieci, z opisem, który wprost wspomina o starej instalacji w łazience.
- Piąty tydzień
Dwa dni otwarte i kilka pojedynczych wizyt. Jedna para wróciła drugi raz z ojcem, który jest hydraulikiem, i spokojnie, bez nikogo nad głową, obejrzała łazienkę.
- Ósmy tydzień
Umowa przedwstępna u notariusza, potem czekanie na kredyt. Tomasz co piątek dzwonił do obu stron, także wtedy, gdy nie miał nic nowego do przekazania.
- Jedenasty tydzień
Akt końcowy i protokół zdawczo-odbiorczy ze stanami liczników. Oba komplety kluczy przeszły do nowych właścicieli, a pusta przywieszka wróciła do szuflady.
Kilka liczb o tym, jak to jest poukładane
- 4osoby w biurze, każda z własnymi dzielnicami
- 1opiekun na lokal, od pomiaru do protokołu
- 2komplety kluczy, opisane i zamknięte w szafce
- 24 hnajdłużej czeka się na oddzwonienie w dni robocze
Marta prowadzi sprzedaż, Tomasz zajmuje się Pogonią i Centrum, Ewa odpowiada za najem, a Paweł siedzi nad dokumentami i rozmawia ze spółdzielniami, co zwykle zajmuje mu więcej czasu, niż ktokolwiek by przypuszczał.
Jak do nas trafić i kiedy ktoś jest na miejscu
- Adres
- ul. Kwiatowa 34, 41-200 Sosnowiec
- Telefon
- +48 32 873 92 10
- kontakt@domvesta.live
- Pn–czw
- 9:00–17:30
- Piątek
- 9:00–15:00
- Sobota
- tylko dni otwarte i umówione wizyty
- WejścieOd ulicy, parter, szklane drzwi w ciemnej ramie; próg jest niski, wózek wjedzie bez pomocy.
- PieszoZ dworca Sosnowiec Główny to mniej więcej kwadrans spacerem, bez przesiadek i bez szukania.
- SamochodemPod samym biurem miejsc jest niewiele, łatwiej zostawić auto w bocznej uliczce i przejść kawałek.
- Co zabraćJeśli chodzi o sprzedaż, przydaje się akt własności i ostatni rachunek za czynsz; resztę skserujemy na miejscu.
- Po godzinachPo 17:30 nikt nie odbiera, ale nieodebrane połączenia oddzwaniamy następnego dnia rano, zanim zaczną się wizyty.