Zanim Państwo zadzwonią
Dobrze wiedzieć przed wizytą w naszym biurze nieruchomości w Sosnowcu
Te same pytania słyszymy przez telefon kilka razy w tygodniu, więc zebraliśmy odpowiedzi w jednym miejscu. Jeśli czegoś tu brakuje, Ewa albo Paweł chętnie wyjaśnią resztę na miejscu.
-
Czy trzeba się umawiać, żeby przyjść do biura?
W godzinach otwarcia drzwi są otwarte, ale gdy chodzi o rozmowę z konkretną osobą, lepiej wcześniej zadzwonić, bo Tomasz i Ewa sporą część dnia spędzają w terenie, a w piątek po południu biuro jest już zamknięte.
Kącik przy oknie, jeśli trzeba chwilę poczekać. -
Ile trwa pierwsza rozmowa o sprzedaży?
Zwykle około godziny, dłużej przy spadku albo współwłasności. Siadamy przy stole w biurze albo od razu w lokalu, jeśli właściciel woli pokazać wszystko na miejscu.
-
Czy na pierwsze spotkanie trzeba mieć komplet dokumentów?
Nie. Wystarczy to, co jest pod ręką. Brakujące zaświadczenia Paweł zamawia sam na podstawie pełnomocnictwa, a właściciel dostaje listę, co i kiedy trafi do teczki.
-
Wycena przez telefon?
Nie podajemy kwot bez zobaczenia lokalu. Przez telefon można się dowiedzieć, jak wyglądały ostatnie transakcje w danej okolicy, ale konkretną liczbę mówimy dopiero po pomiarze i obejrzeniu piwnicy.
-
Czy można obejrzeć lokal samemu, bez nikogo z biura?
Nie. To jedna z niewielu rzeczy, przy których się nie uginamy: klucze wydaje tylko opiekun danej teczki, a każde wyjęcie i oddanie wpisujemy do zeszytu przy szafce, z godziną i podpisem.
-
Dzieci i psy na oględzinach?
Dzieci jak najbardziej. Psa prosimy zostawić w domu, bo nie każdy właściciel się na to zgadza, a następny oglądający może być uczulony.
-
Czy zajmujecie się najmem na doby?
Nie. Ewa prowadzi wyłącznie najem na dłużej, zwykle od roku, zawsze z protokołem, zdjęciami stanu lokalu i spisanymi licznikami.
-
Co się dzieje z kluczami po wynajęciu?
Jeden komplet dostaje najemca za podpisem w protokole, drugi zostaje u właściciela albo, jeśli sobie tego życzy, w naszej szafce, opisany tak samo jak w trakcie szukania najemcy.



